wtorek, 2 czerwca 2015

Bonds

ELSA ELIZABETH O'MARA | RATOWNIK MEDYCZNY | fc. Maria Thayer
Owen nie cierpi lekarzy, nie cierpi w ogóle ludzi, którzy próbują się do niego zbliżyć z ostrymi przedmiotami w ręku. Dlatego, zgodnie z prawem Murphy'ego, pierwsza osoba na wyspie, do której odezwał się z własnej woli, nie dlatego, że musiał, okazała się lekarzem. Chociaż z O'Marą jest trochę inaczej, ona mogłaby poskramiać bestie. Poza tym też urodziła się Kalifornii i o mały włos nie znaleźli się razem na uczelni. I ona też ma swoją misję, przy okazji ciągnąc trwającą któreś już pokolenie walkę z InGenem o swobodę działań lekarzy na terenie Parku. InGen jej nie cierpi, bo ta awanturnicza jędza ratuje ludziom życie z piekielną skutecznością. Poza tym Owen ma u niej dług po tym, jak połatała mu brzuch, ryzykując własną reputacje. No i ona jest tą osobą, która pokazała mu magię smarowania słonych wafli czekoladą. Nic, że wygląda jak styropian.
Look, it's summer again. Maybe this time we shall fall in love in each other?

ROSALIE CARTWRIGHT | 26 lat |   fc. Imogen Poots 
Przybysz z innej planety, który podszywa się pod córkę państwa Cartwright, kończy szkoły z wyróżnieniem i jeździ synchronicznie na łyżwach. Albo pływa synchronicznie i jeździ na łyżwach. Jakieś dziewczęce zajęcia, w każdym razie. Tej słodkiej blondynce, temu kwiatuszkowi uszłoby na sucho morderstwo. Z tym, że gdyby Rose kogoś zamordowała, policja nigdy nie znalazłaby ciała ani żadnej poszlaki prowadzącej do sprawcy. Prawdopodobnie ukradła skądś swoje genialne geny. Braki w odwadze nadrabia wyrachowaniem. Na szczęście ma jakieś wady, inaczej byłaby już zupełnie nie do zniesienia. Jej gust filmowy jest po prostu fatalny, zakochuje się w facetach o IQ piłki do rugby, nie umie tańczyć i krępują ją publiczne wystąpienia. Od urodzenia choruje na cukrzycę. Świat Rose dawno temu rozminął się ze światem Owena, ale pamiętają, żeby zachowywać bezpieczny dystans i przysyłać sobie kartki na święta.
You're my mother's daughter which doesn't techincally mean you're my sister.
It does? Oh, shit.

ROBERT GRADY | DZIENNIKARZ | 29 lat | fc. Bobby Morley
Ten, który donaszał ubrania po starszym bracie. Ten, który zamiast niego skończył weterynarię. Ten, który zawsze był stawiany na drugim miejscu, któremu wskazywali Owena za przykład. Bobby przez kilka pierwszych lat swojego życia był przekonany, że Owen jest kimś w rodzaju świętego Mikołaja – pojawia się rzadko, zawsze ma jakieś słodycze, wykrada z kuchni ciastka, bo za pomocą krzesła sięga już do najwyższej półki. Tyle, że Owen grał w piłkę. To jakoś nie pasowało do Mikołaja. Kiedy Robert się buntował, to przeciwko Owenowi. Głównie o to, że był gdzieś indziej, nie tam, gdzie Robert go potrzebował. Potem to ułożyło się samo. Owen był świadkiem na ślubie Roberta, Owen uspokajał jego żonę, gdy Robert spędził dwa miesiące kręcąc film dokumentalny w górach w Tybecie.
It's all right now. 
TOBIAS GRADY | 21 lat | STUDENT | fc. Logan Lerman 
Najmłodszy, najbardziej poukładany i zdecydowanie ten, z którym umówiłabyś się na drugą randkę. Nigdy nie był tym przebojowym dzieckiem, czytał dużo książek, rodzice wyrzucali go na podwórko, żeby pooddychał świeżym powietrzem. Wtedy wyciągał kieszonkowe wydanie i siedział tam dopóki nie zawołali go na obiad. Taki sympatyczny gość, którego obecność jest praktycznie nieodczuwalna. Do tego inteligentny, grzeczny i sympatyczny. Nie umie, nie lubi i nie zna się na motoryzacji, za to zawsze ciągnęło go do chemii. I botaniki, ale do tego nikomu się nie przyznaje. Wciąż ma wewnętrzne opory przed mówieniem do Owena po imieniu, kiedy innym ludziom w jego wieku mówi „pan”.
Don't look at me like this. I'm not an old man. 

-------------------------------------------------------------------------------------
Przyrodnie rodzeństwo i przyjaciółka do przejęcia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz